Aktualności
W lipcu lepsza sytuacja na rynku pracy
W końcu lipca stopa bezrobocia spadła w porównaniu do czerwca br. o 0,2 proc. i wynosi obecnie 11,4 proc. W analogicznym okresie ubr. wskaźnik ten wzrósł z 10,6 do 10,7 proc. - wynika z prognoz Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Bezrobocie zmalało najbardziej w województwach: warmińsko-mazurskim, kujawsko-pomorskim i lubuskim (o 0,3 proc.), najsłabiej zaś w województwach z dużymi aglomeracjami miejskimi, czyli w: mazowieckim, małopolskim i śląskim (o 0,1proc.).
Jak wynika z meldunków nadesłanych przez wojewódzkie urzędy pracy, bez stałej pracy pozostawało w końcu lipca br. 1,81 mln osób, czyli było ich o prawie 30 tys. mniej niż w czerwcu (o 1,6 proc.). Przed rokiem występowała w tym czasie odwrotna tendencja - liczba bezrobotnych zwiększyła się o 17,4 tys. osób (o 1 proc.).
- Informacja ta jest tym bardziej cenna, że w tym okresie rejestrują się w PUP-ach osoby kończące szkoły. - komentuje Monika Zakrzewska, ekspert PKPP Lewiatan. - Jednocześnie jednak wiele osób zostało wykreślonych z rejestrów bezrobotnych, wskutek podjęcia prac interwencyjnych i robót publicznych, głównie w rejonach Polski dotkniętych powodzią w maju i czerwcu br.
Według niej, do spadku liczby bezrobotnych przyczyniły się również inne formy aktywizacji zawodowej, np. szkolenia.
W lipcu zmniejszyło się bezrobocie wśród mężczyzn (o 3,8 proc.), podczas gdy wzrosło wśród kobiet (o 0,4 proc.).
- Sytuacja taka powtarza się co roku i jest związana z faktem, że głównie mężczyźni podejmują prace sezonowe w budownictwie i rolnictwie. - ocenia Zakrzewska.
Zmniejszyła się natomiast w lipcu (o 800, czyli o 0,9 proc.) liczba zgłoszonych do PUP wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej. Pracodawcy przesłali łącznie 90,1 tys. ofert pracy (przed rokiem 79,8 tys.). Spadek liczby wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej w lipcu 2010 roku odnotowano w dziewięciu województwach, przy czym najsilniejszy w województwie warmińsko-mazurskim (o 16,3 proc.), natomiast wzrost w siedmiu województwach, a zdecydowanie najsilniejszy w małopolskim (o 20 proc.).
- Trudno przewidzieć sytuację na rynku pracy w najbliższych miesiącach. - stwierdza ekspert Lewiatana.
Z jednej strony należy się spodziewać wzrostu liczby zarejestrowanych bezrobotnych, co ma związek zarówno z zakończeniem wielu prac sezonowych, jak i pojawianiem się na rynku coraz większej liczby absolwentów, szczególnie szkół wyższych. Z drugiej zaś strony w dalszym ciągu poszukiwani są specjaliści w takich dziedzinach jak handel i sprzedaż. Poprawia się też sytuacja na rynku finansów i bankowości, gdzie można zacząć mówić o końcu kryzysu. Miejsca pracy czekają na specjalistów IT oraz w sektorze transportu i logistyki, gdzie nastąpił znaczny wzrost ofert. "Optymistycznie wygląda również przyszłość rynku pracy w budownictwie i nieruchomościach" - dodaje Monika Zakrzewska.
źródło: www.wnp.pl



